Opowieść kronikarza, który cierpi na amnezję

29 września 2019

V część sagi

Glenn Cook, autor cyklu o Czarnej Kompani, grupie najemników, którzy wiecznie pakują się w tarapaty i nigdy nie mają do niczego szczęścia, wyruszają na kolejną misję. Tym razem bez zabijania rebeliantów, tłumienia rewolucji czy Dziesięciu Magów i ich pokrętnych zleceń. Wyruszają na poszukiwanie Tides Elby (opowiadanie o tym samym tytule było już drukowane w Polsce), która jest związana z Bramą Cieni, przez którą może w każdej chwili wyjść Dominator, ponieważ jakimś cudem istnieje jeszcze grupa ludzi, którzy za nim tęsknią i chcą go wskrzesić. By uniknąć otwierania grobowca, zamkniętego szczelnie na wiele wieków Czarna Kompania zrobi wszystko, by do tego nie dopuścić. „Port Cieni. Kroniki Czarnej Kompanii” opowie dwie teraźniejsze historie, ale też cofnie nas do czasów żony Dominatora, w pełni klarując jej sytuację, która w poprzednich częściach pozostawała w charakterze domysłów.

Czarna Kompania służy obecnie w imperium Pani, starając się pełnić swoją służbę najlepiej jak się da, co wcale nie oznacza, że przyzwoicie. Reżimowe rządy Pani nie podobają się buntownikom, którzy odpychani są przez najemników każdą możliwą siłą, od miecza do magii. Wracając do wydarzeń z przeszłości, opisujących czasy Dominatora i jego wielkiej Dominacji, a także historię sióstr Senjak otrzymujemy niewiarygodny zwrot akcji, którego absolutnie się nie spodziewaliśmy. Każda historia stoi bowiem w opozycji do tego, co przeczytaliśmy w poprzednich tomach. Celowy zabieg autora ma dwuwarstwowe tłumaczenie – po pierwsze chce jak najsilniej zmylić nam szyki i ustawić nas do pionu, dzięki temu wiemy, że nic w tej historii nie będzie już oczywiste. Po drugie dostajemy historię Konowała, kronikarza serii, który nagle zaczyna cierpieć na amnezję i sam już nie wie, które zapiski są jego, które są prawdziwe i co tak naprawdę się wydarzyło. Skonfundowany czytelnik musi od tej pory zbierać podwójnie tropy i samemu spróbować ocenić, które są prawdziwe. A to okaże się nie lada sztuką.

Duplikaty, których nie chciano

Wszystkie wątki, za sprawą mylącego się w zeznaniach Konowała dążą do zakończenia, w którym wyjdzie na to, że jedna z historii jest absurdalna i zmyślona, a tylko jedna z nich pasuje do całego cyklu. Co gorsza obydwie mogą być tak samo prawdziwe, jak fałszywe. Czy to Czarna Kompania kasuje świadkom zdarzeń pamięć? A może Pani chce, by nikt nie podważał jej zasadności posiadania tronu i zaciera ślady? Nie wiadomo, która z wersji jest prawdziwa, w dodatku dostajemy kilka nowych informacji, które silnie wpływają na ich odbiór. Mamy zabawy z magią, niekoniecznie przez osoby do tego upoważnione, próby zdobycia czegoś siłą (chociaż w wypadku działań Czarnej Kompanii to żadna nowość), pochodzenie Pani oraz tajemniczy romans, o którym nie wspomniano wcześniej, a jest nad wyraz istotny.

Cook pogrywa sobie z czytelnikiem, który na nowy tom czekał bardzo długo. To z pewnością celowy zabieg, ale można też odnieść wrażenie, że świadomie tuszuje dzięki temu inne wątki, które w trakcie silnego skupienia mogliśmy przeoczyć. To wcale nie oznacza, że książka jest mniej zrozumiała, ale przy kolejnej odsłonie może się okazać, że czeka nas więcej niespodzianek niż myśleliśmy.

 

Kosmos, klonowanie, pomszczenie rycerza i ratunek w śnieżycy

19 września 2019

Umiejętności do pozazdroszczenia

G.L. Marvel prezentuje „Opowieści o zwierzętach, które zmieniły świat. 51 superbohaterów z krwi i kości”, książkę, która w doskonały sposób ujmuje zaangażowanie czworonogów w życie człowieka. Często okazuje się nawet, że zwierzęta są od nas o wiele bardziej sprytne, czasem mądrzejsze i bardziej uczuciowe. Potrafią przewidzieć nadciągające niebezpieczeństwo, mierzyć siły na zamiary oraz okazać się najlepszym przyjacielem, jakiego możemy sobie wymarzyć. Publikacja przeznaczona jest dla czytelników wszystkich grup wiekowych, uczy i jednocześnie bawi, a jej bogata warstwa ilustracyjna dodatkowo podbija jej wartość.

Bohaterowie, których subiektywnie wybrał autor, to stworzenia posiadające cechy ludzkie, na pozór nie charakteryzujące świata zwierząt. Nic bardziej mylnego, okazuje się bowiem, że w wielu aspektach byliśmy i jesteśmy od nich gorsi. Dodatkowo Marvel pokusił się o opisanie tych stworzeń zwierzo-podobnych, których nikt jeszcze nie widział, ale powstały o nich niezliczone legendy, a nawet filmy. Wiesz jak wygląda Potwór z Loch Ness? A może spotkałeś kiedyś Yeti? Widziałeś smoka? Jeśli tak, autor zwraca się z prośbą o narysowanie takowych i przesłanie szkicu (wraz z opisem) na adres wydawnictwa. Można mniemać, że stanie się to przyczynkiem do kolejnej, podobnej, książki.

Prawdziwi herosi

Język literacki jest delikatnie podniosły, wszak mówimy tu o bohaterskich czynach, jednak nie jest pozbawiony dużej dozy poczucia humoru, co czyni książkę lekką i niezwykle przyjemną w odbiorze. Poza najbardziej znanymi zwierzętami, takimi jak owca Dolly, pies Łajka czy Hatchiko, dostajemy porcję ciekawostek o mniej znanych zwierzakach. Jest tu polski niedźwiedź o imieniu Wojtek, który nosił skrzynie z amunicją podczas walk pod Monte Cassino, koń, który zemścił się na przeciwnikach za zabicie rycerza, który na nim przybył, a nawet papuga, która pracowała na zlecenie wywiadu.

Prawdziwi bohaterowie, którzy poświęcają życie, by ratować ludzi to między innymi słoń z Indii, owczarek collie o imieniu Frida, czy Buddy – pies niosący pomoc na mroźnej Alasce. Te historie, by nie przegiąć z patosem, przeplatane są anegdotkami o innych mądralińskich – koniu, który fantastycznie liczy, psie, który przepowiada pogodę i wielu innych, o których warto się przekonać. Ich historie z pewnością zainspirują do poszukiwania książek o podobnej tematyce. Kto wie, może nawet do opisania naszego zwierzaka, który posiada jakieś super moce? Przecież każdy jest na swój sposób wyjątkowy, z pewnością można nie raz znaleźć cechy superbohatera. Kto wie, może to twój milusiński znajdzie się w drugim tomie?

 

Konflikty i nielegalne inwestycje

9 września 2019

Miłośnicy thrillerów uwielbiają historie mrożące krew w żyłach i pobudzające naszą wyobraźnię do pracy. Jedną z nich jest Norweski pacjent, który przenosi nas do znienawidzonej przez wszystkich mieszkańców wioski, w której rozgrywają się losy bohaterów powieści. Przyglądamy się poczynaniom bezwzględnego przedsiębiorcy, który zamierza wybudować apartamentowce na terenie dawnego lotniska. Zastanawiamy się również nad zbrodnią, która pokazuje nam, jak okrutne i bezwzględne potrafi być życie.

Nielegalni emigranci

Lars Lenth porusza w swojej książkę bardzo ważny i jednocześnie niezwykle trudny temat, jakim jest emigracja i nielegalna praca. Po wyłowieniu ciała polskiego emigranta nie ma wątpliwości, że został on zamordowany. Do jego ciała przywiązano pustaki, po czym wrzucono je do zatoki. Ktoś pozbawił życia robotnika, pytanie tylko, kto to taki i jakie były jego motywy. Autor pokazuje, że wyjazd z rodzimego kraju i zatrudnienie się bez podpisywania umów nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Trafiamy na bezwzględnych ludzi, którzy patrzą jedynie na swoje korzyści i nie mają oporów przed wyrządzeniem drugiemu człowiekowi krzywdy.

Deweloperskie zamierzenia

W książce „Norweski pacjent” przyglądamy się również deweloperskiemu środowisku, nastawionemu na osiąganie coraz to nowszych zysków. Terje Klavenes, jeden z bohaterów utworu jest bezwzględnym przedsiębiorcom, który uparcie dąży do wyznaczonych sobie celów. Zamierza wybudować apartamentowce na terenie dawnego lotniska i nie interesują go postulaty obrońców środowiska. Nie zamierza słuchać żadnych informacji dotyczących zagrożeń dla tamtejszych gatunków ptaków. Jego cele wprowadza w życie dwóch oprychów, którzy w niekoniecznie legalny sposób przekonują inne osoby do nierobienia problemów ich szefowi. Straszą, nakłaniają do korupcji, wykorzystują i nachodzą, byleby wprowadzić w życie to, czego pragnie Terje. W powieści widzimy świat deweloperów, którzy często walczą z obrońcami środowiska. Przyglądamy się ich argumentom oraz celom i widzimy, jak wygląda praca oraz wdrażanie w życie zamierzeń bezwzględnych osób.

Książka na wieczór

„Norweski pacjent” to niewątpliwie wyjątkowa lektura, która pochłonie całą naszą uwagę. Jeśli jesteśmy miłośnikami thrillerów, zagadek, niebezpiecznych historii oraz rozwiązywania konfliktów to przy powieści będziemy się doskonale bawić. Musimy się jednak nastawić na nieprzespaną noc oraz nieustanne zadawanie sobie pytań i analizowanie bieżących wydarzeń. Lars Lenth przenosi nas do świata pełnego pieniędzy, nienawiści, brudnych gier oraz czerpania korzyści i bezwzględnego krzywdzenia słabszych.